Historia stosunków polsko-węgierskich
Polak, Węgier, dwa bratanki to hasło przewodnie tegorocznego Festynu Archeologicznego w Biskupinie, który odbędzie się w dniach 19-27 września. W pełni brzmi ono: Polak, Węgier, dwa bratanki i do szabli i do szklanki (węg. Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát).
Z pewnością wszystkich ciekawi skąd pochodzi to przysłowie. Ma ono podłoże historyczne i występuje w obydwu językach: polskim i węgierskim. Świadczy o przyjaźni, wzajemnych kontaktach i podobieństwach obu krajów. Hasło swoimi korzeniami sięga najprawdopodobniej końca XIX wieku. Można jednak doszukiwać się jego początków już w „Kronice” Jana Długosza, w której autor opowiada jak reprezentacje Węgier i Polski, u progu państwowości, proszą papieża o koronę królewską. Niech jednak hasło to nie zwiedzie nikogo. Polska i Węgry nie uniknęły bowiem w przeszłości konfliktów politycznych i prowadziły niejednokrotnie ze sobą wojny. Jednakże liczne podobieństwa spowodowały, że na pozór dwa odmienne narody pozostawały, mimo niełaskawych incydentów, w sferze przyjaźni, a wspólne pokrewieństwa można mnożyć. Na przykład w XIII wieku córka króla Węgier Béli IV Kinga wyszła za Bolesława Wstydliwego. Stefan Batory posiadał węgierskie korzenie i był księciem Siedmiogrodu, zaś Władysław I Święty, król węgierski, urodził się w Polsce, kiedy jego ojciec znajdował się na wygnaniu. Władcą Węgier pozostawał Władysław III Warneńczyk, a królowa Jadwiga, żona króla Władysława Jagiełły, była córką króla Ludwika Węgierskiego. Polscy generałowie Józef Bem oraz Henryk Dembiński w okresie Wiosny Ludów byli liderami zrywu niepodległościowego Węgier. I to właśnie wydarzenia Wiosny Ludów są chyba prawdziwymi podstawami sympatii obu narodów.
Podczas wojny polsko-bolszewickiej w latach 1919-1921, Węgry zaproponowały wysłanie do Polski 30.000 kawalerzystów, ale rząd Czechosłowacji odmówił ich przeprawy przez swoją granicę. W trakcie II wojny światowej Węgry odmówiły Niemcom udziału w napaści na Polskę. W kwietniu 1939 roku szef węgierskiej dyplomacji Istvan Csaky pisał: Nie jesteśmy skłonni brać udziału ani pośrednio, ani bezpośrednio w zbrojnej akcji przeciw Polsce. Przez «pośrednio» rozumiem tu, że odrzucimy każde żądanie, które prowadziłoby do umożliwienia transportu wojsk niemieckich pieszo, pojazdami mechanicznymi czy koleją przez węgierskie terytorium dla napaści przeciw Polsce. Jeżeli Niemcy zagrożą użyciem siły, oświadczę kategorycznie, że na oręż odpowiemy orężem.
Po wrześniu 1939 roku dziesiątki tysięcy Polaków znalazło schronienie na terenie państwa węgierskiego. Węgrzy walczyli również po stronie polskiej w Powstaniu Warszawskim w sierpniu 1944 roku.
Wspólne wydarzenia polityczne połączyły ponownie Polskę i Węgry w 1956 roku, kiedy to na Węgrzech wybuchło powstanie, zainspirowane starciami robotników z milicją w Poznaniu. Niosąc flagi obydwu narodów Węgrzy w Budapeszcie, pod hasłem Chodźcie z nami za Polakami, udali się pod pomnik Józefa Bema, gdzie odbył się wiec. Powstanie Węgrów zostało krwawo stłumione przez wojska radzieckie. Reakcja Polaków była natychmiastowa. Zbierali pieniądze, lekarstwa, dary, oddawali krew.
Dzień 23 marca ustanowiony został Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, zatem Polak, Węgier, dwa bratanki.
Roksana Chowaniec
